| 07.04.2007 :: 23:52 Link |
Komentuj (1) |
"Tak czyta się najlepiej, gdy się między wiersze wczytuje siebie, własną książkę. Tak czytaliśmy za dzieciństwa, dlatego potem te same książki ongiś tak bogate i pełne miąższu - potem w dorosłym wieku są jak drzewa ogołocone z listowia - z naszych dopowiedzeń, którymi kitowaliśmy ich luki. Nie ma już nigdzie tych książek, które czytaliśmy w dzieciństwie, rozwiały się, zostały gołe szkielety."
Tak więc zamknij oczy i zacznij marzyć na nowo..
bo.. "pięknie jest żyć między słowami".
|
| 16.04.2007 :: 19:55 Link |
Komentuj (0) |
Jakoś tak ostatnio poddenerwowana chodzę. Wszystko mnie wkurwia i to porządnie. Wystarczy sobie taka kuleżanka co to mi zacznie pierdolić o tym jak się cudownie opaliła, jakby to było największym sukcesem jej życia, to mam ochotę pozabijać wszystkich w zasiegu kilometra. Jestem zła i nawet odreagowacze nie pomagają. Bo kiedy sobie zapalę, to po chwili czuje się jakby jebło mnie takie wielkie pudło i wszystko wraca. No żesz.
bo czasu tak niewiele, tak niewiele czasu jest..
I dotego czuję się senna. Wiecznie senna. Chodzę jak takie zombie i strasze.
Red Icon też mnie denerwuje. Bo za dużo latania i załatwiania. A tu tak mało czasu. szybciej stane na głowie i w takiej pozycji zatańczę kankana niż zdąrzę ze wszystkim. Zwłaszcza z tym redem. Nivby prawie wszystko cacy, tylko są małe kruczki, które nie pozwalają wydać tego cuda. A w pizdu z tym. Ja się nie rozdwoję.
A najgorsze jest, że nie możesz mi z głowy wyjść. Że myślę za dużo o Tobie i nie wiem dlaczego. Zawsze cieszę się jak głupia na kolejne spotkanie, by później stwierdzić, że czas zapierdziela nieziemsko, a ja nie powiedziałam tylu rzeczy. Zawsze. I czuję się jakby jebło mnie takie wielkie pudło..
Spokój. Tylko spokój może Cię uratować.
100, 99, 98, 97, 96, 95, 94, 93..
|
| 25.04.2007 :: 23:01 Link |
Komentuj (0) |
Dziś zadałam sobie pytanie: czym jest red? Po czym po chwili stwierdziłam, że jest szkołą przetrwania. W dodatku taką w której panuje prawo silniejszego.. psychicznie. A dziś miałam okazje się o tym przekonać.
O co właściwie chodzi? O rozmowę. I wychodząc z sali byłam z siebie dumna. Co prawda ździebko roztrzęsiona, ale dumna. Przede wszystkim dlatego, że podjęłam się rozmowy, wiedząc, że jestem na straconej pozycji. Czyli nie poddałam się łatwo. Ponadto potrafiłam przyznać się do błędu. Co jednak ciężko mi przyszło.. Wytrzymałam ponad półgodzinny, nieprzerywany niczym krzyk pełen wyrzutów i nie rozryczałam się, co u mnie jest akurat czymś wielkim. Zawsze kiedy ktoś na mnie krzyczy zbierają mi się łzy w oczach.. Ale nie obyło się bez obstawiania. Zastanawiałam się kto pierwszy pęknie: ja, czy profesorka. Ale dalej.. Potrafiłam dojść do porozumienia, choć łatwo nie było. A na koniec wyciągnęłam wnioski. Prawdziwa lekcja przetrwania.
Później zaczęłam się dziwić dlaczego ludzie biorą słowa innych tak bardzo do siebie. Przecież świat nie kończy się na ich słowach,nie kończy się na ich szeptach, nie słyszysz gdy nie chcesz.
Jakoś czuję się hmm 'bogatsza' w jakieś doświadczenie. Napewno do końca życia zapamiętam minę Pani G.. gdy pytała:"Jak się czujesz?". Miała taką przerażoną minę, jakbym dopiero co wróciła z wojny. Musiałam wyglądać fatalnie. Taka potargana przez czasy i miejsce
Dziś wyczytałam u Bajki o dylematach. A ja właśnie taki mam. Bowiem dziś zwątpiłam w to jak właściwie mam na imię. Kuleżanka Ania jakis czas temu pisała do mnie esemesy zwracając się do mnie "Olu", a dziś na ten przykład ta sama kuleżanka na gadu-gadu pisze do mnie per "Gosiu". No kurde mol świat jest zakręcony jak..Radziecki Termos
|
| 30.04.2007 :: 18:48 Link |
Komentuj (1) |
Niech żadna myśl się nie zapomni zapomnieć
Niech żaden plan się nie zapomni poplątać
* Puszczam, więc wtedy latawce, ze śmiechu mego śmieszne
* Niewiele nam to jednak pomoże.. zachodnie pomorze.
* Bo wspinać się jest przyjemnie - z przyjaciółmi
|