| 01.04.2006 :: 16:02 Link |
Komentuj (2) |
"Zanim pogasną w oknach światła,
niech się rozplącze co się gmatwa.
Zanim się noc ze świtem minie,
wszystko co było niech odpynie."
Każda sytuacja ma conajmniej dwa wyjścia.
Na wszystko można spojrzeć z innej strony.
Tej lepszej.
Spróbuję.
Może wtedy rozplącze się to, co się gmatwa..
|
| 13.04.2006 :: 14:59 Link |
Komentuj (3) |
- Co to jest cud? - z zaciekawieniem zapytał młody.
- Cud? - powtórzył ojciec i zamyślił się.
- No cud! Co to jest? - zniecierpliwił się długim czekaniem młody
- Kiedy ślepy głuchemu powie, że widział jak jednonogi chłopiec biegł środkiem jeziora.. To jest cud..
|
| 16.04.2006 :: 20:40 Link |
Komentuj (1) |
Nie wiem co mi się stało. Może to nastrój świąteczny, albo brak szkoły i tego, że klasy oglądać nie musze przyczynił się do mojego dobrego humoru. Nie wiem co i jak, ale cieszę się jak dzika świnia w dżdżysty dzień (jak to Bajka kiedys powiedziała) i nie mam pojecia dlaczego, a to jeszcze bardziej poprawia mi humor. I nawet gdy wieczorem ryczeć mi się chce, to rano uśmiech mam niczym przybity do gęby. A jak już zacznę rżeć to pół Torunia mnie słyszy.. Normalnie horror szoł.
I najstraszniejsze jest to, że mam ochotę wycałować cały świat i jeszcze troche.
Boże chroń ludzi przed moją wylewnością..
|
| 23.04.2006 :: 23:19 Link |
Komentuj (3) |
Mętlik w głowie. Wszystko pędzi, przelatuje i już za chwile tego nie widać. Ja zawsze byłam jakby obok. Tak jakbym żyła, ale to życie toczyło się obok mnie. Przestaję mówić o tym co boli. Przestaję płakać. Milczę. Nauczyłam się umierać w sobie..
(...)To wtedy Ty i ja i zawsze jeszcze ktoś(...)
Życzę szczęścia.
|
| 25.04.2006 :: 21:52 Link |
Komentuj (4) |
Natknęłam się przypadkowo..
"Drogi Pamietniku : Jestem na lozku w szpitalu, doktor mowi ze beda mnie operowac i moge tego nie przezyc. Potrzebuje nowego serca, potrzebuje rowniez kogos kto moglby mnie wesprzeć w tych trudnych momentach, ale moj chlopak jeszcze nie przyszedl.
Drogi Pamietniku : Oprecja skonczona, doktorzy mowia, ze wszystko poszlo zgodnie z planem, ze sie udala, ale ja nadal potrzebuje kogos kto mnie moglby wesprzec wtych trudnych chwilach, ale jego caly czas nie ma.
Drogi Pamietniku : Minal juz tydzien, wyszlam ze szpitala, wszystko ze mna wporzadku, moj chlopak nadal nie przyszedl wiec teraz postanowilam do niego pojsc, bo bardzo sie tym przejmuje.
Drogi Pamietniku : Bylam u niego, dlugo walilam w drzwi ale nie bylo nikogo, weszlam do srodka, drzwi byly otwarte i na stole byla kartka papieru ktora mowila:
"Kochanie, wybacz mi, ze nie moglem Cie wesprzec w tych trudnych momentach a tak wiem ze tego potrzebowalas. Chcialem zrobic ci prezent, moje serce juz dla mnie nie bije, ale jestem szczesliwy ze moge ci je dac, ze nadal zyje w Tobie .. Kocham Cie .."
Aż łezka się w oku kręci.
|
| 30.04.2006 :: 00:37 Link |
Komentuj (3) |
Silbermond
"Durch die Nacht"
Kann mich wieder nich ablenken
Alles dreht sich nur um dich
Ich liege hier und zähl die Tage
Wie viele noch komm, ich weiß es nich
Was hast du mit mir gemacht,
Warum tust du mir das an
Was soll ich noch ändern
Ich komm nur wieder bei dir an
Ich will weg von hier
Doch es scheint egal wohin ich lauf
Das mit dir hört nich auf
Sag mir wann hört das auf
Und ich kämpf mich durch die Nacht
Hab keine Ahnung was du mit mir machst
Ich krieg dich nich aus meinem Kopf und dabei will ich doch
Und ich kämpf mich durch die Nacht
Bin unter Tränen wieder aufgewacht
Ich krieg dich nich aus meinem Kopf und dabei muss ich doch
Alle meine Wünsche
Habe ich an dir verbraucht
Ich kann es selbst nich glauben
Denn nur ich hol mich da raus
Es fällt mir schwer das zu kapiern
Doch irgendwie wird es schon gehen
Alles würde sich verändern, wenn ich dich nich mehr wiederseh
Ich will weg von hier
Doch ich weiß egal wohin ich lauf
Das mit dir hört nich auf
Sag mir wann hört das auf
Und ich kämpf mich durch die Nacht
Hab keine Ahnung was du mit mir machst
Ich krieg dich nich aus meinem Kopf und dabei will ich doch
Und ich kämpf mich durch die Nacht
Bin unter Tränen wieder aufgewacht
Ich krieg dich nich aus meinem Kopf und dabei muss ich doch..
|