03.04.2004 :: 22:38 Link Komentuj (2)
..In my dreams i can see you
I can tell you how i feel
in my dream i can hold you
and it feels so real..


04.04.2004 :: 18:50 Link Komentuj (3)
Ludzie mowia, ze "czlowiek uczy sie na swych bledach". Nie sluchamy dobrych rad naszych bliskich.. A pozniej zalujemy. Musimy dostac kopa, zeby cos dostrzec. Musi ktos nas zranic, bysmy przypomnieli sobie, ze przeciez przyjaciel nas ostrzegal. Musimy popelnic blad, by zrozumiec co robilismy zle. Wszyscy ludzie sa tacy sami. A ja robie to co oni..
Moglam posluchac Fazusie, kiedy mowila, ze chce dla mnie dobrze.. "Moglam" takie gdybanie nic juz nie da.. Dziekuje i przepraszam..
06.04.2004 :: 18:57 Link Komentuj (2)
Przypowiesc „Więzień ciemnej jaskini”

Kiedyś był mężczyzna, który został skazany na śmierć. Założono mu opaskę na oczy i umieszczona w ciemnej jaskini. Jaskinia miała rozmiary 100 jardów na 100 jardów. Powiedziano mu, że jest drugie wyjście z jaskini i jeśli je znajdzie będzie wolny.

Po zabezpieczeniu skałami głównego wyjścia, pozwolono mu ściągnąć opaskę. Panowały całkowite ciemności. Do jedzenia dostawał tylko chleb i wodę, przez pierwszych 30 dni, potem nie dostawał nic. Chleb i woda były dostarczane przez mały otwór na samej górze w południowej części jaskini. Otwór był na wysokości 18 stóp. Miał średnice 1 stopy. Więzień widział słabe światełko na górze ale światło nie wpadało do środka.

Kiedy tak włóczył się po jaskini w ciemnościach wpadał na kamienie. Niektóre były większe. Pomyślał, że może z nich zbudować małą górę z kamieni i ziemi, która będzie na tyle wysoka, że będzie w stanie sięgnąć otworu i go powiększyć na tyle, aby być w stanie przez niego wyjść. Miał 6 stóp wzrostu, jego zasięg sięgał 2 stopy. Więc, góra będzie musiała mieć wysokość 10 stóp.

Więzień, spędzał godziny na podnoszeniu kamieni i kopaniu w ziemi. Pod koniec drugiego tygodnia zbudował górę na wysokość 6 stóp. Pomyślał, że uda mu się ją podwoić w następnych dwóch tygodniach i zdążyłby zanim skończyłoby mu się jedzenie. Ale zużył już prawie wszystkie kamienie w jaskini i musiał coraz głębiej i głębiej kopać. Kopał własnymi rękoma. Po miesiąca góra miała 9 stóp wysokości i mógł prawie że dosięgnąć wyjścia, jeśliby podskoczył. Był wykończony i bardzo słaby.

W dniu, w którym myślał, że jest w stanie dosięgnąć wyjścia spadł. Był za słaby żeby wstać, dwa dni później zmarł. Przyszli po jego ciało. Odsunęli dużą skałę, która zasłaniała wyjście. Gdy światło wlało się do środka, ukazało się drugie wyjście w ścianie jaskini o szerokości 3 stóp.

Było to wejście do tunelu, który prowadził na drugą stronę góry. Była to droga ku wolności, o której więzień był poinformowany. Była to południowa ściana bezpośrednio pod otworem którego chciał dosięgnąć. Jedyne co musiał zrobić to przeczołgać się 200 stóp i znalazłby wolność. Skupił swoją uwagę na otworze ze słaby światłem, tak że nigdy nie pomyślał aby poszukać wyjścia w ciemnościach. Wolność była tam obok góry, którą budował ale był w ciemnościach.



Ilu z nas jest wpatrzone w to watle światełko? Myślimy, że to najlepsze wyjście. A to wcale nie jest prawdą.
Wielu z nas widzi na świecie tylko zło, które zasłania im dobro. Wielu z nas myśli o smierci, przez co nie dostrzega wielu bardzo pięknych chwil w życiu.. Patrzysz na ta watłą wiazkę światła, która jest tam u gory. Prawdą jest to, że czasem to wątłe światełko to tylko złudzenie.. wyjścia. Nie bój się szukać w ciemnościach.. Podążaj swoją „ciemnością” ku światłu duszy.. a odnajdziesz autentycznego siebie, odnajdziesz wolność..

09.04.2004 :: 01:46 Link Komentuj (4)
Chcialabym byc malym dzieckiem. Dzieci maja piekne zycie. Takie kolorowe i radosne. Chcialabym byc malym dzieckiem.. W chwilach strachu moc schowac sie za fotelem, albo spodnica mamy.. Ale nie moge..
Czasem nienawidze siebie. Pytasz dlaczego? Bo nieznosze swojego strachu.. To jest chore.. Boje sie mowic.. Boje sie odzywac, czy wypowiadac.. Stoje, a serce wali mi jak mlotem. Rece sie trzesa.. Jednym slowem - Chore;[
Sa dni kiedy boje sie wyjsc na dwor. Zdarza sie to zadko i dzieki Bogu. Dlaczego sie boje? Bo przerazaja mnie ci wszyscy ludzie.. Boje sie ich.. Nie wiem dlaczego.
Sa takze takie dni, kiedy jest zupelnie odwrotnie. Kiedy czuje, ze musze wyjsc z domu.. Bo mam wrazenie, ze jak tego nie zrobie to sie udusze.. - Nienormalne..
Na to wyglada, ze jestem chora i nienormalna - zle;[

Powiedz mi dlaczego tak jest..? Ja nic zlego nie zrobilam.. To nie ja zawinilam.. Wiec dlaczego musze cierpiec? Dlaczego?;[

* Dziekuje Ci, ze wciaz jestes i nie pozwalasz mi sie poddac *
10.04.2004 :: 01:47 Link Komentuj (4)
Ostatnio, kiedy byłam na spacerze z Adusią i rozmowa przeszła na temat szkoły, egzaminów doszłam do wniosku, że jeszcze kilka miesięcy temu byłam pewna, że nie napiszę tych egzaminów. Nie martwiłam się nową szkołą, bo przecież miało mnie tu nie być.. Wszystko miało być inaczej.. Ale wciąż tu jestem. A wszystko co jest przede mną mnie przeraża..

Denerwują mnie te wszystkie pytania: "Dlaczego?". Gadanie, że powinnam zrobić inaczej. Powinnam wybaczyć, czy coś tam. Może zrobicie to za mnie co? Łatwo mówić, kiedy się nic nie wie. A ja też nic nie powiem. Śmiejesz się? Tak śmiej się ze mnie.. Śmiej się z moich łez.. Mam dość;[

Cieszę się, że jest jedna osoba, której nie muszę nic tłumaczyć.. Czuję, że mnie rozumie.. Wiedz , że dzięki Tobie powolutku zapominam.. Kocham Cię Fazuś;*
12.04.2004 :: 00:30 Link Komentuj (1)
Ostatnio mam problemy z zasypianiem. W pokoju jest za ciemno. Zamykam oczy i czuje, że mnie bolą od tej ciemności. Gdy otwieram - to samo;(
Wszyscy śpią, a cisza panująca w domu dudni mi w uszach. Nie do wytrzymania.

"Obudzona w nocy słyszę, łomotanie ciszy w ciszę.."

Tak długo wytrzymałam. Tak długo.. Dziś moje nerwy nie wytrzymały. Wszystko wróciło z podwójną siłą. Do tego cała ta sytuacja dzisiejsza.. Siedziałam w wannie i płakałam, aż zrobiło mi się niedobrze;( A miałam być "silna".. przepraszam;[



16.04.2004 :: 13:05 Link Komentuj (3)
Przyszła wiosna;) No troche dawno, ale dopiero dziś jakoś wszystko się zmieniło;) No dobra nie wszystko a troszke;P Tak więc wpadł mi do tej durnej gółwki pomysł , że trzeba coś zmienić;D A chciałabym zacząć od ubranka;D I tak mamci nie podoba się kolor czarny, który gości u mnie w szafie;] Lece do miasta polookać na spódnice;P Dziwne co? Boshe Effie w spódnicy;P Chyba trzeba to w kalendarzu umieścić;P hehe;D Ale znając moje szczęście napewno nie będzie nigdzie takiej spódnicy jaką sobie wymyśliłam;P Zawsze tak jest, że moja chora główka coś sobie wymyśli, a tu wychodzi, że takie cioś nie istnieje;D Hmm Na jakiś czas chce sie troche upodobnić do cyganki;] One mają taki śliczne stroje (zwłaszcza spódnice;]) Tak więc coś się musi zmienić;P jak nie to, to coś innego wymyślimy;D Jeszcze nie wiem co.. ale COŚ;D

A tak poza tym.. KOCHAM WAS WSZYSTKICH;D Bez wyjątków;P Buźka paskudy;*
21.04.2004 :: 13:26 Link Komentuj (6)
-Pomyśl.. Jeśli masz bardzo łatwą grę i za pierwszym razem ja wygrywasz po chwili już ona ci się nudzi. Bo wiesz, że i tak zaraz ją wygrasz. Prawda?
-No tak, ale..
-Życie jest jak gra. Jak domek z kart. Układasz go a jak się zawali odbudowujesz.. i na nowo. Kiedy widzisz, że coś ci się chwieje, to podtrzymujesz tą kartę.. To nie jest takie proste. Żadko się zdarza, że ułożysz domek. Dlatego ludzie układają takie domki, bo one nie są łatwe do układania. Gdyby było łatwo je ułożyć, ludziom znudziłoby się to tak, jak te łatwe gierki które przechodzi się za pierwszym razem.
-Tak, ale jeśli grasz i grasz i nic nie wychodzi z czasem i taka gra ci sie nudzi, bo wiesz, że dalej nie jesteś w stanie przejść.. eh
-I tak bywa.. Ale po jakimś czasie wracasz do tej gry, bo jesteś ciekawa co jest dalej.. Tak jak ja jestem zawsze ciekawy co zdarzy mi sie nastepnego dnia.
-A jeśli nie jestem i nie chce tego wiedziec?
-eh..

Kolejny raz to samo. Ten "Domek z Kart" się rozleciał, a mi znudziło się wciąż go układać na nowo. Jakoś wszystko się wywróciło do góry nogami. Pewnie to znów jakaś chandra wiosenna czy coś. Zawsze mi tak mówią. Cóż, pewnie i tak jest.

Poza tym przypomniałam sobie kilka rzeczy.. Szłam dziś do lekarza i tak wiele myśli krążyło mi po głowie. Nie wiem dlaczego.

Pamietam jak się cieszyłam, jak Mania podarowała mi bloga. To było ponad rok temu. Później wchodziła i zawsze komentowała moje wyczyny;) To taka wspaniała osóbka..

Póżniej poznałam Fazusie;) Niedługo mija rok naszej znajomości. Jeszcze kilka dni;P Zawsze się cieszyłam, kiedy widziałam komentarz z Jej podpisem. Nawet kiedy był to tylko ";)" Ta, pamiętam te znaczki;] No i nasze rozmowy;P Rozmawiałyśmy czasem godzinami;) Taka z Niej kochana istotka;)

Podobnie było z panią Wiwi a dzisiejszą Black Orchid;P Pamietam jak tłumaczyła mi, jak obsługuje się jakiś tam program;P Była taka cierpliwa, nawet kiedy moja łepetynka nic nie rozumiała;)

I jeszcze Thomm.. Za którym teraz cholernie tęsknię ;[ Zwłaszcza za tymi wszystkimi rozmowami. Pamiętam, jak w wakacje mi wszystko tłumaczył, i jak zawsze pomagał. Ale teraz się wszystko zmieniło.. On jest dorosły. Ma pracę i żonę o którą dba. Teraz już nie ma czasu by tu zajrzeć i chwile pogadać. Zresztą nie powinnam się dziwić.. A jednak tęsknię;[

Ktoś jeszcze?

Tak. Soniuś.. Nigdy nie zapomne jej nieba, morza, żaglówek.. i gry na pianinie. Chociaż nigdy nie słyszałam jak Ona gra. Jednak gdy słyszę dzwięki pianina, zawsze przypomina mi się ta cudna dziewczyna;) Nigdy Jej nie zapomne..

"Trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny.." Tak więc i ja schodzę..

Dopisek: Przenoszę się na stare śmieci..(*Tu*)

Księga


Iskierka Nadziei
***
**

Warto poczytać
Black Page
Mały Książę
Mały Książę i Róża
8LO

Moje słońca
Aya
Bajka
-Zakręcony jak radziecki termos ;)
Bebok6
Calcjumfolii
Ciach
Eddy -Braciszek
Madden
My-Perspective
Pornoslut
Tang
Wawrzyniec
-Wciąga..

Admin
Ownlog


Bo już zaszło słońce...

2009
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik


Szablon "Małego Księcia" wykonała królewna