| 03.03.2007 :: 21:19 Link |
Komentuj (1) |
A teraz posłuchaj, bo to ważne. To nie istnieje. Ten kubek, ta lampa. Tamta kobieta na przystanku też. Jesteś tylko TY. Tylko Ty i Twoja wyobraźnia. To właśnie Ty to stworzyłeś. Co stworzyłeś? Obraz tego wszystkiego. Tego całego świata. Tej ściany przed Tobą nie ma. Jeśli w to uwierzysz to spokojnie będziesz mógł przez nią przejść. Ale z wiarą jest ciężko. Trudno jest przestać wierzyć w to, co tworzyłeś sobie przez całe życie. Pytasz po co miałbyś sobie to wyobrażać? Całkiem proste. By nie czuć się tak samotnie. Dlatego wyobraziłeś sobie na początku ludzi. Tych obcych i bliskich. Przyjaciele też nie istnieją. Nie zauważyłeś, że oni są tacy jakimi chciałbyś by byli? Nie rozumiesz ich, bo właśnie tak to sobie wymyśliłeś. Te historie, rozmowy kilkugodzinne. To tylko twój wymysł. To iluzja. Nadal nie wierzysz.. więc może lepiej zostań przy wersji, że jesteś kroplą w morzu..
|
| 08.03.2007 :: 16:21 Link |
Komentuj (2) |
Myślenie mnie kiedyś zabije. Te moje wiercenie w myślach, przewracanie, przerzucanie, przekierowywanie myśli na inny tor. Te moje starania, żeby nie. I to wszystko, ta cała walka, po to, żeby się zagapić i coś sobie przypomnieć. Coś szczególnie związanego z tym o czym myśleć nie chce. Znaczy się chcę, ale przecież co za dużo to nie zdrowo. O matko. Popadam w obłęd.
No tak ale skoro myślnie może zabić. Nawet to myślenie o niemyśleniu, to czy uśmiech też może? Opdowiedzi proszę przesyłać na kartkach pocztowych bądź sesemesem pod numer: XyZxyz o taki śmieszny :P
|
| 19.03.2007 :: 21:54 Link |
Komentuj (0) |
Nie to, żebym się czepiała. Bo nie. Ale uznaje, że ludzie dziwni kurde są. Z akcentem na 'kurde'. Ciężko się dogadać. Na ten przykład kolega mówi, że nie podoba mu się jakiś film. Pierwsze pytanie jakie się nasuwa na myśl to 'dlaczego'? Nie sądziłam nawet, że to pytanie na pozór błahe, może sprawić tyle problemu. No więc patrze na tego kolegę jak się biedny poci i już sobie myślałam, że zaraz, własnie za moment zostanę zasypana lawiną słów i się nie pozbieram, kiedy kolega bąknął tylko "no cały film no zjeb totalny no...". Ehe. Filmu nie oglądałam więc ciężko mi go sobie wyobrazić. Jakieś szczegóły? Coś wiecej? Chyba nie bardzo.. Źle się dzieje, mózgojady pożerają nasze szare komórki, albo to jakiś nalot kosmitów. No matko. Czy faktycznie nie stać nas na więcej? Nie mówię, że wszyscy. Bo ludzie w sumie są mądrymi stworzeniami. Tylko ja się zapytuję dlaczego młodzież gniewna nie dość że nie interesuje się sztuką, w ogóle zupełnie zamknieta jest na nowinki kulturowe, to jeszcze do tego nie potrafi się wysłowić. Nie wiem naprawdę co się dzieje, w każdym razie ja zmieniam harmonogram dni i zamierzam udać się do galerii. I to nie kopernikus ;P
|
| 28.03.2007 :: 08:59 Link |
Komentuj (2) |
Jakoś
dziwnie mi tęskno
już..
|