| 08.03.2005 :: 21:42 Link |
Komentuj (1) |
"Czasami wolę być zupełnie sam... Niezdarnie tańczyć na granicy zła..."
Brak neta nie jest taki straszny jak mi się kiedyś wydawało. Jakoś mnie tu nie ciągnie. Dobrze mi tak. Zobaczymy jak długo tak będzie ;)
Nic się nie zmieniło. Tylko coraz bardziej zdaję sobię sprawę, że ludzie biorą mnie za kogoś kim nie jestem. W końcu ktoś się na tym przejedzie. Ciekawe tylko czy to będę ja czy ten ktoś.
Jutro mam "być" malarzem na drzwiach otwartych szkoły. Malarz.. Kto to wymyślił. Chyba właśnie babka od polaka się pierwsza przejedzie. Zbyt wysoko mnie ocenia. Jej problem.
Źle.
Wszystko mnie jakoś przytłacza i wbija w ziemię. Słyszę śmiech. Jeszcze niedawno i ja się śmiałam ale teraz mnie to drażni. Trzeba czasem znać umiar. A ten śmiech czasem boli.
Bardzo mało jest osób, które znają mnie taką jaką jestem. Całą. Ile jest tych osób? Jedna lub dwie. One wiedzą jakie są moje słabości, moje kompleksy i nie śmieją się. Inni natomiast mieli dziś ubaw po pachy. Życzę powodzenia.
Wrócę tu. Przecież zawsze wracam.
|
| 20.03.2005 :: 20:07 Link |
Komentuj (2) |
Notka, która znajdowała się w tym miejscu została skasowana. Uznałam, że to jest zwykłe użalanie się nad sobą a ja tego nienawidzę. Koniec z tym. Od dziś zaczynam żyć tak jak chce. Przestało mnie obchodzić to co sobie ktoś pomyśli. Mówiąc ładnie mam to głęboko w poważaniu.
Okres buntu? haha zabawne :P Zobaczymy. Jak ten bunt ma wyglądać jak wczorajszy wieczór to.. nie wiem :P Trzeba się zastanowić ;)
Opłacało się. Zawsze jest świetnie. (Omijam rozmowę z porcelaną :P)
Dziękuję Ci kochanie ;*
|
| 26.03.2005 :: 17:20 Link |
Komentuj (0) |
Why is everything so fuckin hard for me?!
WHY?!
|
| 30.03.2005 :: 21:17 Link |
Komentuj (2) |
Wiosna. Rower. Natłok myśli.
Zresztą jak zawsze we wiosnę.
Do tego Apocalyptica. Też tak jak zawsze.
Chyba to powinnam zmienić bo niedługo dojdzie do odwiedzin mostu..
Podobno nie warto.
Pewnie to prawda.
Przeglądałam ostatnio swoje rzeczy na kompie.
Wśród wszystkich pisemnych prac znalazłam rozmowę z 6 lipca.
Rozmowa Thomm'a.
Myślę, że On kiedyś naprawdę chciał mi pomóc.
Nie udało się to zrezygnował.
Przykro mi.
Ja mam zrytą główkę.
I to porządnie.
Wiem o tym.
Psycholog też o tym wiedziała.
Powiedziała mi, że pewnie jeszcze kiedyś się spotkamy.
Co to wróżka?
Nie mam zamiaru się z Nią już widzieć.
Szczęść Boże i krzyż na drogę.
Powodzenia.
Na koniec taki miły akcent.
Pan Bob Budowniczy powalił mnie dziś na kolana swoimi artukułami do gazetki.
Chłopak ma talent.
Potrafi wszystkich inteligentnie zjechać ;)
Podziwiam ;)
Dopisek.
Składam wielkie wyrazy współczucia biednej Tangowej pupce. Mam nadzieję, że następnym razem nie będzie bolała :D
|